Menu

Początki kolei - część I

fot. Contemporary Illustration (1808) (Licencja: własność publiczna USA) fot. Contemporary Illustration (1808) (Licencja: własność publiczna USA)

Na powstanie kolei wpływ miały trzy znamienne wynalazki: koła, szyn i maszyny parowej. Zaczęto transportować towary najpierw przy pomocy pni drzew, a później na rolkach i walcach, takie informacje pochodzą już z 4000 r p. n. e. Starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie wykorzystali wynalazek koła, który w znacznym stopniu ułatwiał transport towarów na duże odległości. W Grecji i Rzymie zaczęto wykuwać w drogach rowki, w celu usprawnienia przewozu. W Babilonie w 2200 r p. n. e. jedno- i dwuosiowe wozy poruszały się po kamiennych szynach. Śladem stosowania transportu szynowego jest linia Diolkosa o długości ok 8,5 km za pomocą, której przewożono statki w poprzek Przesmyku Korynckiego.

Dzięki przełomowym odkryciom Isaaca Newtona w dziedzinie mechaniki udało się połączyć koła z szynami. Teorie te wykorzystał inny angielski uczony- Thomas Newcomen, konstruując w 1712 roku maszynę parową. W 1769 roku szkocki inżynier James Watt opatentował działającą z wykorzystaniem nadciśnienia i ruchu obrotowego maszynę parową. Z czasem wprowadzono ulepszenia, dodano drugi cylinder. Dzięki czemu zmniejszono o 80 % zużycie energii każdej porcji pary do ogrzania metalu.

Wynalazek Newcomena cieszył się coraz większą popularnością. W 1767 w Newcastle zastosowanie znalazło już 57 takich maszyn w kopalniach węgla kamiennego. W 1780 roku James Watt wynalazł nową wersję maszyn, w których zamontował silniki podciśnieniowe. Jednakże największy przełom miał miejsce w zakładach hutniczych w Merthyr Tydlif w południowej Walii. Wyjątkowo utalentowany inżynier górnictwa Richard Tredvithick starał się ulepszać dotychczasową maszynę parową, aż w końcu zamontował silnik wysokociśnieniowy na ramie jezdnej i w ten oto właśnie sposób uruchomił pierwszą na świecie lokomotywę parową. Jak pisał Julian Tuwim Para – buch!/Koła - w ruch!/Najpierw/ powoli/ jak żółw/ ociężale/ Ruszyła/ maszyna/ po szynach/ospale. wynalazek Tredvithicka mógł pociągnąć pięć załadowanych 10 tonami ładunku wagonów, z 70 osobami załogi, jednakże czas przejazdu 15 km wynosił cztery godziny i pięć minut. Ze względu na niedostosowany stan szyn, które pękały pod ciężarem pociągu, wynalazek nie przyjął się. W dalszym ciągu wykorzystywano w kopalniach konie jako siłę pociągową. W okresie wojen napoleońskich gdy cena paszy dla koni osiągnęła niebotyczne kwoty właściciele kopalń zaczęli powoli przekonywać się do stosowania nowych maszyn.

Jednakże szersza publiczność w dalszym ciągu była sceptycznie nastawiona do jakichkolwiek nowinek technicznych, lokomotywę parową traktowali więc jako swoistą osobliwość, wręcz nawet dziwactwo. W 1808 r w miesiącach od lipca do września, każdy chętny za cenę jednego szylinga mógł się przejechać modelem Catch- me-who-can (Złap mnie jeśli potrafisz) po specjalnej arenie lokomotyw.

W 1833 roku, kiedy zmarł inżynier Trevithick. Działało już 26 maszyn parowych w Londynie i okolicach, między innymi parowe omnibusy konstrukcji Waltera Hancocka, a także Leciathan, trójkołowy piętrowy autobus parowy zbudowany przez dr Wiliama Churcha.

Stern

Redaktor

Strona: www.polskakolej.tv

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę